Pokazywanie postów oznaczonych etykietą New York City. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą New York City. Pokaż wszystkie posty

9.13.2014

Nowojorski poranek (A New York City morning)

A.Ozimek
Słońce wchodzi nad drapaczami chmur, odbijając pomarańczowo-różowe światło w ich szklanych ścianach i dachach. Cisza w apartamentowcach przerwana jest szumem wody w rurach płynąca na każdym piętrze. Miasto, które nigdy nie śpi, powoli się budzi, a jego mieszkańcy uciekają pod strumień wody by świeżo rozpocząć dzień.

8.04.2014

Mieszkałam 18 lat w Nowym Jorku... i wróciłam (I lived in NYC for 18 years... and came back)

Jak wielka musi być tęsknota za prawie obcą ojczyzną, by porzucić kraj zamieszkania i wrócić do nieznanego domu? Jak silny jest w człowieku patriotyzm, że wybiera skromniejsze życie wśród swoich, zamiast życie za granicą z lepszymi zarobkami. Kto mieszkał za granicą, i wrócił szczęśliwie do domu, wie o czym mówię.

7.11.2014

Przewodnik po tanich zakupach w USA i otrzymywaniu darmowych rzeczy (A guide to bargain shopping and free stuff in the USA)


Gdy kilka lat temu ktoś z Europy powiedział mi, że lata do USA specjalnie na zakupy, śmiałam się z tego myśląc, ale koszt biletu, ale ta długa podróż, ale opłacenie pobytu tam. Gdy moja kuzynka przyleciała tam na trzydniowy wyjazd służbowy zabierając ze sobą dodatkową wielką walizkę i spędzała czas "po pracy" na zakupach aż do zamknięcia sklepów, też się śmiałam, i ledwo się spakowała. Dziś już tak się z tego nie śmieję.

5.22.2014

To już nie ten sam Amerykański sen (It's not the same American dream anymore)

http://d.wiadomosci24.pl/g2/d2/af/66/57843_1202655439_1077_p.jpeg
Gdy będąc jeszcze dzieckiem planowałam z rodzicami powrót do Polski, było to bardzo odległe i trochę nierealne marzenie. No bo nie poradzę sobie w polskiej szkole, no bo nie znam realiów i wydaje mi się, że jest lepiej niż jest naprawdę. Ale ja wiedziałam swoje. Zawsze byłam uparciuchem i dopięłam swego - wróciłam do Polski po 18 latach pobytu w Stanach.

4.10.2014

Zakupy na magicznej Piątej Alei w Nowym Jorku (Shopping on magical Fifth Avenue in New York)


Piąta Aleja (Fifth Ave)
Ma na sobie nieskazitelnie biały markowy płaszczyk. Do tego białą, szeroką opaskę we włosach a w ręku torebkę Chanel 2.55. Przechadza się przez zatłoczony sklep Abercrombie & Fitch z neutralną miną.